Liofilizacja – cała prawda!

Liofilizacja – cała prawda!

Dawno, dawno temu …

Standardowymi przekąskami, chwytanymi w biegu na podwórko, czy zabieranymi na wyprawy górskie były kiedyś: pęto kiełbasy, pajda chleba i pomidor. Dalej pojawiła się moda  na zupki instant i inne dania tego pokroju. Dziś wiadomo już, że taka żywność jest uboga w wartości odżywczych, za to dużo w niej chemii. W dobie wszechobecnej informacji, na szczęście wiemy już, jak dokładnie czytać etykiety ze składem produktów i dokonywać świadomych, zdrowych wyborów. Bardzo ciekawą ofertą produktową ostatnich kilku lat jest żywność liofilizowana, potocznie określana jako liofile, czy też liofy. Początkowo była dostępna tylko dla astronautów i wojska, dziś dzięki jej upowszechnieniu zyskuje na popularności.

Liofilizacja

Liofilizacja, krótko mówiąc to suszenie mrozem. W trakcie procesu z zamrożonego produktu usuwa się wodę, z pominięciem etapu skraplania. Najpierw  żywność schładza się poniżej -40°C, co prowadzi do śmierci substancji powodujących fermentowanie naturalnego produktu, bakterii chorobotwórczych oraz pleśni. Następnie tworzy się próżnię, która jest niezbędna do zapoczątkowania sublimacji wody, po czym dostarcza się w sposób kontrolowany ciepło podtrzymujące sublimację oraz wymraża powstającą parę wodną.

Proces ten jest na znacznie wyższym poziomie niż zwykła pasteryzacja czy sterylizacja. Liofilizacji można poddać praktycznie wszystkie produkty, w tym: owoce, warzywa, mięso, ryby, zioła, czy wreszcie całe dania gotowe. Zabezpiecza się w ten sposób skutecznie produkty przed zepsuciem, oraz dodatkowo zachowuje ich wartość odżywczą. W trakcie procesu nie dochodzi do istotnych strat witamin, składników mineralnych, jak również białek, węglowodanów czy tłuszczów. Liofile zachowują także swój smak, kolor i zapach.

Zastosowanie

Liofilizowane owoce/warzywa/zioła można dodać tak naprawdę do wszystkiego, do porannego musli,  wieczornych przekąsek, można jeść je bez dodatków lub robić z nich koktajle. Pasują nawet do dań mięsnych. Niektórzy dodają je do herbaty aby podnieść jej aromat, a inni do kanapek z dżemem czy masłem orzechowym. Najważniejsze to nieograniczona kreatywność w naturalnym wspomaganiu organizmu.

Owoce są extra lekkie pod względem wagi, jak i kaloryczności. Można spakować je do małej torebki do pracy, czy plecaka na wyprawę…